Nie mogę normalnie żyć,
to chcę umierać.
Nie mogę w ludzkim świecie,
się pozbierać.
Świat żywych widocznie nie był mi przeznaczony,
ktoś inny powinnien zostać ochrzczony.
Nie ja jestem tego warta,
ja powinnam być martwa.
Moje ciało żyć tu nie będzie,
pójde wszędzie.
Tylko tu nie chce wracać,
bo będę cały czas się wywracać.
Nie zaznam tu nigdy spokoju,
wolę żyć
Przepraszam
Przepraszam, że nie mogę kochać
Przepraszam, że nie mogę szlochać
Przepraszam, że nie mogę ufać
Przepraszam, że nie mogę szukać
Miłości, której tak potrzebuję
Miłości, bez której źle się czuję
Miłości, której tak bardzo pragnę
Ale to moje życie... Niech zgadnę...